Pożyczki online to nie czarny rynek

0
169
Pożyczki online to nie czarny rynek

Rozwój pożyczek pozabankowych w Polsce nie tylko coraz bardziej nabiera na sile, ale również coraz wyraźniej daje w kość bankom. Pomimo, że polski rynek pożyczkowy należy do najwyżej rozwiniętych w naszej części Europy, to wokół tej branży nadal mamy do czynienia ze sporym nagromadzeniem różnego rodzaju mitów i stereotypów.

Liczby nie kłamią – rosnący w siłę finansowy kolos

Dzisiejszy sektor pożyczkowy, w tym oczywiście dominująca branża pożyczek internetowych, w niczym już nie przypomina sektora „ekspresowych pożyczek” z lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia. Nowoczesne pożyczki to produkty coraz bardziej atrakcyjne, a ich udzielaniem zajmują się profesjonalne i rzetelne firmy pozabankowe, nierzadko o zasięgu i renomie międzynarodowej. 

Jak przedstawia się sytuacja pożyczek online w liczbach? Aktualne statystyki portalu chwilowkidlasprytnych.com wskazują, że rozwiązania pozabankowe to już niemal 40% udziałów w całej polskiej branży pożyczkowej. Warto jednocześnie dodać, że liczby te z każdym kolejnym rokiem stają się coraz większe. 

Co prawda nadal daleko nam do przodującej w Europie pod tym względem Wielkiej Brytanii, gdzie wartość branży pożyczek przez internet jest szacowana na 26 miliardów euro w skali roku. Niemniej jednak dynamiczna prędkość rozwoju polskich pożyczkodawców z pewnością nie jest powodem do wstydu.

Internetowe pożyczki na zdecydowanym prowadzeniu

Firmy pożyczkowe online mają te same zalety, co podmioty działające stacjonarnie, a do tego oferują nieco więcej. Przede wszystkim, z oczywistych względów koszty działalności podmiotów działających wyłącznie przez internet są o wiele mniejsze, niż w przypadku stacjonarnej konkurencji. Z punktu widzenia konkurencji oznacza to po prostu korzystniejsze warunki finansowe oferowanych produktów.

Druga istotna kwestia to po prostu sprawa łatwości dostępu. Nie trzeba chyba tłumaczyć, że zaciągnięcie pozabankowej pożyczki online jest pod każdym względem znacznie bardziej komfortowe, niż ta sama czynność wykonana poprzez wizytę w oddziale. Dzisiejsze firmy pożyczkowe muszą coraz intensywniej konkurować pomiędzy sobą o względy klienta, co przejawia się między innymi coraz łatwiejszą dostępnością produktów wchodzących w skład ich oferty. Obecnie otrzymanie pieniędzy na konto to nierzadko kwestia jedynie kilkunastu minut.

Czy należy obawiać się pozabankowych pożyczek online?

W polskich warunkach klienci często podchodzą do usług tego sektora z pewną nieufnością. Być może winę za ten stan rzeczy ponosi wciąż mocno zakorzeniony w naszych głowach stereotyp, według którego jedynymi „naprawdę wiarygodnymi” instytucjami zajmującymi się pożyczaniem pieniędzy są banki. Jednakże ów stereotyp jest całkowicie niesłuszny. Oczywiście, nie oznacza to, że należy sprawę bagatelizować – zdecydowanie zalecamy zdobycie odpowiedniej wiedzy przed wzięciem pożyczki.

Przede wszystkim, jak już wspominano – wiele spośród firm pożyczkowych to podmioty o zasięgu międzynarodowym. Mówiąc inaczej, są to nowoczesne, globalne firmy, których znakomita renoma oraz wysoki standard usług pozwalają im na coraz rozszerzanie pola swojej działalności o kolejne kraje.

Drugi istotny fakt, to funkcjonujące obecnie efektywne mechanizmy autoregulacji sektora pozabankowego w Polsce. Przed kilkoma laty, z inicjatywy kilku najważniejszych firm pozabankowych działających na naszym rynku doszło do powołania Rejestru Firm Pożyczkowych. Jest to czytelna i łatwo dostępna baza danych, w której klient może dokładnie „prześwietlić” każdą legalnie działającą w Polsce firmę pozabankową. RFP działa pod kuratelą Komisji Nadzoru Finansowego, co zapewnia pełną wiarygodność zawartych w tej bazie informacji i danych na temat poszczególnych przedsiębiorstw.

Ogromne możliwości

Aktualnie uważa się, że sektor FinTech z czasem powinien zdominować światowe finansowe. Dotyczy to również sektora pożyczek pozabankowych. Najbardziej dobitnym przykładem może być tutaj przywoływana już Wielka Brytania, gdzie rynek pozabankowych pożyczek online jest prawdziwym ekonomicznym gigantem, właściwie na równi konkurującym z instytucjami bankowymi.

Czy podobny scenariusz ma szanse urzeczywistnić się również w Polskich warunkach? Patrząc na liczby obrazujące siłę finansową sektora bankowego oraz sektora pozabankowego wydaje się, że droga do tego wciąż jest długa. Jednocześnie warto jednak pamiętać, że banki od dłuższego czasu znajdują się de facto w stanie zastoju, a na domiar złego są przygniatane coraz to kolejnymi podatkami, regulacjami narzucanymi przez rząd itd. Dodatkowo, wisi nad nimi widmo obowiązku przewalutowania kredytów hipotecznych we frankach szwajcarskich. Oznaczałoby to dla sektora bankowego potężne straty, które branża powetuje sobie kosztem klientów, tj. jeszcze bardziej zwiększając koszty kredytów oraz zmniejszając oprocentowanie lokat, kont oszczędnościowych i tym podobnych.

[Głosów:2    Średnia:5/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ