Polski
English
Ruskij
Deutsch
Français

 
WstępMapa 
witrynyPodsumowanie konkursuCo
dalej...?
Magdalena Galant
Karol KrupnikKatarzyna ŁodejAnna PrzybyszMarcin MalinowskiAleksandra Dominik
    i Małgorzata WantkeMaria PuszczewiczNatalia Bojarska
    i Agata DachowskaAgata SitkoKatarzyna PolańskaKrzysztof DrzymalskiRafał Czaja
Anna Fiutek

Redakcja  
 
Linki  
 
Napisz  
 


tipCzy wiesz, że ...






Kochana Joasiu!

Sięgam po pilota, by włączyć telewizor i już sama ta czynność napełnia mnie głęboką obawą. Z ekranu bombardują nas, zwykłych zjadaczy chleba, wtulonych w miękki fotel, z ciepłymi kapciami na nogach, informacjami o kolejnych etapach wojny w Kosowie. Jak matematycy, precyzyjnie serwują nowe dane określające liczbę ofiar.

Myślisz, że te suche statystyki oddają prawdę? Sama nie wiem. Czy lakoniczna informacja jest czymś więcej niż tylko informacją? Przecież za nią kryją się ludzkie dramaty; czyjaś godność zdeptana przez nienawiść i nacjonalizm. Powiedz mi, jaka jest miara ludzkiej krzywdy i cierpienia...

Józef Szajna, Gęby
Jak wielu ludzi, przyzwyczajam się do wiadomości o nalotach, masakrach, wysiedleniach, egzekucjach... Rutyna? Zabawne, że nawet istnienie człowieka można nazwać "rutyną". W naszej rozpędzonej cywilizacji brakuje miejsca na refleksję, na współczucie. Dlatego czuję lęk, gdy mam obejrzeć telewizyjne "Wiadomości"; wobec okrucieństwa czuję się bezradna. Opadły już najgorętsze emocje; cieplejsze uczucia i zainteresowanie ofiarami rozmyły się w żywiole codzienności. Boję się też, że coraz mniej będzie bulwersować świat odkrycie kolejnego masowego grobu... im częściej będzie się o tym mówić.

Znajduję w sobie tylko niesmak z powodu eskalacji barbarzyństwa i stosunkowo biernego stanowiska Zachodu. Zastanawiam się, czy Zachód ma prawo uważać się za strażnika praw człowieka, skoro dopuszcza do rozlewu niewinnej krwi. Zawsze lękałam się przemocy i usiłowałam z nią walczyć, choćby wyrażając publicznie swoje opinie. Nie spodziewałam się, iż u progu nowego wieku przyjdzie mi oglądać kolejne Auschwitz, tylko że nie przez pryzmat literatury, ale rzeczywistości. Czuję jakiś bliski związek z tą wojną, jakbym była jej uczestniczką i cierpiała jak jej ofiary...

Pamiętam, gdy pierwszy raz, będąc w szkole podstawowej, usłyszałam na lekcji historii o hitlerowskich obozach koncentracyjnych. Musiałam być chyba bardzo niedojrzała, bo nie zrobiło to na mnie wielkiego wrażenia. Problem jednak zatoczył szerokie koło i wrócił do mnie w szkole średniej, lecz tym razem mocno załomotał do duszy, zapewne nieco bardziej świadomej zła tego świata.

Trudno mi było sobie wyobrazić, że tak stosunkowo niedawno rozegrały się tragedie wykraczające poza pojemność sumienia. Zaczęłam sobie wyrzucać, że do tej pory żyłam we własnym świecie, zamknięta na dramaty innych. Zrozumiałam, że Holocaust to lekcja, której nie wolno zapomnieć.

Gdy Niemcy zaczęli okupację Polski, któż mógł przypuszczać, jak krwawe piętno na niej odcisną? Przecież zaczęło się zupełnie "niewinnie" - od specjalnego "znakowania" Żydów, wysiedleń, konfiskat majątków, wreszcie tworzenia gett, by przejść do coraz radykalniejszych środków... po "ostateczne rozwiązanie".

Józef Szajna, Reminiscencje
Polaków także wtedy mordowano, jednakże w porażającej większości to nie oni wołali o pomstę do nieba z krematoryjnych czeluści i nie ich prochami nawożono pola Brzezinki. Polaków Hitler potrzebował jako rzeszy niewykwalifikowanej siły roboczej, budującej kolejne szczeble faszystowskiego imperium. Nie pamiętamy, że przed wojną żyło w Polsce około 3 milionów Żydów, nie zastanawiamy się, co się z nimi stało. Współtworzyli przecież polską kulturę, wpisali się trwale w rodzimy pejzaż i - co najważniejsze - uważali się za Polaków, związani byli z tym krajem, kochali go. Myślisz, że to już się nie liczy?

Wobec dramatu milionów ludzi, skazanych na śmierć z woli jednego, maniakalnie zdeformowanego człowieka o katatonicznym usposobieniu, targanego niespełnionymi ambicjami i kompleksami, nikt nie ma prawa pozostać obojętnym. Autokratyzm nigdy tak naprawdę nie rodzi się z siły, ale z jej braku, z upokorzeń i woli odwetu na świecie. Jeśli się nie mylę, życie młodego Adolfa Hitlera też nie było usłane różami, a Niemcy wówczas potrzebowali nie stawiania ich w obliczu częstokroć trudnych wyborów, lecz jasnego wskazania kierunku.

Dziś bardziej rozumiem, czym były Zagłada i krematoryjne piece obozu w Auschwitz, gdzie tysiące Żydów wypędzano na mróz z bydlęcych wagonów i z wyrachowanym okrucieństwem segregowano na kategorie - "do życia w obozie" i "od razu na śmierć". Były tam małe dzieci, które nikomu nic nie zawiniły, zabijane na miejscu... Matki wypierały się ich, by uniknąć śmierci. Czy potrafimy dziś zrozumieć ogrom desperacji i zanik podstawowych odruchów człowieczeństwa?

Śledząc mass media i słuchając szkolnych wykładów, z przykrością stwierdzam, że stosunkowo mało miejsca poświęca się cierpieniom stalinowskich więźniów na Wschodzie. Nikt w cywilizowanej Europie nie potrafił uwierzyć w makabrę sowieckiego łagru śmierci za życia, gdzie niszczono ludzi nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim psychicznie, zabierając im resztki świadomości i druzgocząc system wartości. Ci, którym udało się przeżyć, stopniowo zaczynali wierzyć w swoją wyimaginowaną winę. Celem działań NKWDbyło zniszczenie pierwiastka duchowego.

Jeszcze do niedawna nie znano ogromu sowieckich zbrodni. W stalinowskiej Rosji nikt nie przestrzegał postanowień konwencji haskiej, które w jakimś stopniu respektowano w niemieckich oflagach i stalagach. W zbiorowych mogiłach katyńskiego lasu znalazło spoczynek blisko pięć tysięcy zamordowanych przez NKWDpolskich oficerów - inteligentów i patriotów.

Na Syberii, w Archipelagu Gułag, także ginęły rzesze Polaków, Rosjan, Ukraińców... Tysiące ludzi pracowało tam w dramatycznych warunkach - mróz sięgał 40 stopni - bez ciepłego odzienia, właściwych racji żywnościowych, bez lekarstw, środków higieny. Szerzyły się choroby i śmierć. Łagrowy świat ograniczał się do pilnie strzeżonej zony, poza którą nie było już nic prócz śmierci. Boże! Jak mogłeś dopuścić do takiego wypaczenia moralnego? Wystawić ludzi na taką próbę? Dlaczego?

Profesor Leszek Kołakowski powiedział, że oba totalitaryzmy naszego wieku są z grubsza podobne, tyle że "komunizm był zdegenerowaną odroślą oświecenia, nazizm zaś spotworniałym bękartem romantyzmu". Komunizm wprawiał człowieka w obłęd pomieszania jawy i imaginacji, a najcięższy los spotykał tych, którzy się przebudzili. Uśmiercał umysł oraz uczucia i to daje mi podstawę, by nazwać go gorszym od faszyzmu. Dlaczego więc ludzkość nie ukarała winnych? Dlaczego?

Koszmar łagrów wcale nie skończył się wraz z wojną, a świat milczał... Pojałtański porządek podzielił Europę na dwie części odgrodzone "żelazną kurtyną". Zachód udawał, że nic nie wie, nie chciał drażnić Stalina; nikt wówczas nie pragnął nowej wojny.

Teraz, po upadku muru berlińskiego, ponownie odżył "kocioł bałkański" - dawne zarzewie konfliktów. Społeczność europejska zaczyna się przyzwyczajać do codziennych dramatycznych komunikatów z tamtego regionu.

Znowu pytam - dlaczego tak się dzieje? Czy Ty, Joasiu, również zadajesz sobie to pytanie? Dlaczego u schyłku wieku, w okresie takiego rozwoju cywilizacji i najnowocześniejszych technologii, jest miejsce na brutalne czystki etniczne i ludobójstwo? Dlaczego nowoczesna technika nie uratowała życia tym, którzy spoczywają teraz w masowych mogiłach na kosowskiej ziemi? Slobodan Miloszević zaś wydaje się nadal silny i nic sobie nie robi z orzeczenia Trybunału w Hadze. Świat ciągle prowadzi z nim dialog, dialog z potworem... Jaki więc sens miała ta wojna? Dlaczego się ją rozpoczęło?

Na świecie jest wiele konfliktów na tle narodowościowym, cierpią Kurdowie, mieszkańcy okupowanego przez Chiny Tybetu, ciągłe waśnie podzieliły Żydów i Palestyńczyków, krwawe wojny toczą się w Afryce.

Wiesz, czasami czuję, że nie nadążam za okrucieństwami tego świata, że chciałabym go "zatrzymać i wysiąść" z niego, jak śpiewa Ania Jopek. Pragnęłabym jednak także go zmienić. Myślisz, że mamy szansę naprawić zło? Aby nie trzeba już było pytać - DLACZEGO AUSCHWITZ? DLACZEGO KOŁYMA? DLACZEGO KOSOWO? DLACZEGO...?


Twoja Magdalena                                




Kalendarium

Galeria

Wiersze