Kradzież nazwy firmy. Czy to możliwe?

0
75
Kradzież nazwy firmy

Marka to najcenniejsze aktywo firmy. Nic więc dziwnego, że bywa łakomym kąskiem dla złodziei. Szczególnie atrakcyjne są nazwy niezarejestrowane. Proceder kradzieży polega na zastrzeżeniu cudzego znaku towarowego na siebie. Gdy taki troll patentowy uzyska już prawa ochronne, szantażuje przedsiębiorcę, który używa takiego oznaczenia. O co chodzi? Oczywiście o pieniądze. Możesz się jednak przed skutecznie bronić.

Trolle od znaków towarowych – zasada działania

Złodzieje cudzych marek, nazywani są trollami patentowymi lub trollami od znaków towarowych. W Stanach Zjednoczonych funkcjonuje pojęcie trademark trolls. Działają zawsze bardzo schematycznie. W polu ich zainteresowania są tylko firmy, które nie chronią swoich oznaczeń przez rejestrację w Urzędzie Patentowym.

Oszuści dokonują zgłoszenia na siebie, a następnie rozpoczynają atak. Szantażują właściciela firmy, grożą pozwem, domagają się odkupienia praw do znaku lub podpisania umowy licencyjnej. Za wszystko oczywiście każą sobie słono zapłacić. Zagrożenie jest duże,ponieważ właściciel znaku towarowego wysyłając jednego maila może usunąć ofertę przedsiębiorcy z Allegro czy Amazona.

Żaden troll nie rejestruje znaku towarowego, po to, by go używać. Chodzi o zablokowanie konkurencji. W toku postępowania rejestrowego urzędnik nie jest w stanie wykryć złych intencji wnioskodawcy. Na tym etapie nie da się zdemaskować oszusta. Na dobrą sprawę, każdy może więc zarejestrować znak, którym się posługujesz.

Zobacz również:

Pomysł na trollowanie przybyła zza granicy

Kradzież nazwy firmy nie jest niczym nowym. Wszystko zaczęło się w Stanach Zjednoczonych. Problem z rejestrowaniem cudzych znaków towarowych był tam na tyle duży, że doprowadziło to do zmiany przepisów. Dziś aby zastrzec tam swój znak towarowy należy przedstawić dowody na to, że się do w sposób rzeczywisty używało.

Przyjmuje się, że pierwszym trollem był Leo Stoller, który mocno dał się we znaki amerykańskim przedsiębiorcom. Długotrwałe spory doprowadziły wielu z nich do bankructwa. Stoller sprzeciwił się nawet rejestracji znaku towarowego „Google”, twierdząc, że to jemu przysługują do niego prawa. Ostatecznie niczego nie ugrał, a jego spółka wycofała się z rynku.

Zagrożenie z Chin

Ostatnio zrobiło się głośno wokół procederu przejmowania polskich marek mleczarskich w Chinach. Oszuści zastrzegli na siebie m.in. nazwy Mlekpol, Łaciate i Mlekovita. Właściciele tych firm otrzymali oferty odkupienia praw do tych znaków towarowych.

W jaki sposób walczyć z szantażystami? Pozostaje próba ugodowego rozstrzygnięcia tego sporu, a jeśli to nie przyniesie rezultatów – walka przed sądem o unieważnienie wskazanych powyżej znaków. Niestety postępowanie będzie ciągnęło się latami.

Lepiej zapobiegać niż leczyć

Proceder przejmowania cudzych marek w Polsce nie jest jeszcze rozwinięty na tak szeroką skalę, jak ma to miejsce w innych krajach. Sytuacja jednak jest dynamiczna. Pod wpływem inspiracji zza granicy trolle od znaków towarowych mogą wkrótce dać się we znaki wielu polskim firmom. Tym bardziej, że poleskie i unijne przepisy nie stawiają takich barier trollom jak amerykańskie prawo.

Jak się przed tym procederem bronić? Najlepiej w ogóle zniknąć z pola zainteresowania naciągaczy. Da się to zrobić stosunkowo łatwo. Po prostu musisz jako pierwszy zastrzec swoją nazwę i logo firmy w Urzędzie Patentowym. Z wszelkimi formalnościami może Ci pomóc rzecznik patentowy.

Rejestracja znaku towarowego załatwia sprawę

Zarejestrowane znaki towarowe przestają być atrakcyjne dla naciągaczy. Najskuteczniejszym sposobem ochrony przed kradzieżą marki jest więc jej zastrzeżenie w Urzędzie Patentowym. Uzyskanie świadectwa ochronnego nie powinno jednak uśpić Twojej czujności. Powinieneś na bieżąco monitorować jakie znaki są zgłaszane do rejestracji, by w porę zareagować i wnieść sprzeciw.

Obecnie obowiązująca procedura jest procedurą sprzeciwową. Oznacza to, że ekspert rozpatrujący nowe zgłoszenie sam z siebie nie odmówi ochrony na znak nawet identyczny z Twoim. Czeka jedynie na to czy ktoś złoży sprzeciw. Jak nic nie wpłynie – przyznaje decyzję o rejestracji znaku towarowego.

Strategia ochronna skrojona na miarę

Rejestracja znaku towarowego nie jest czystą formalnością. Oznaczenie, które chcesz zastrzec musi spełniać podstawowe wymogi procedury rejestrowej. Nie każde uzyska ochronę. Zanim wystąpisz z wnioskiem, skonsultuj się z rzecznikiem patentowym.

Przeprowadzona przez niego analiza prawna Twojej marki, pozwoli zminimalizować ryzyko wydania decyzji odmownej przez Urząd Patentowy. Wspólnie dobierzecie odpowiednią strategię ochronną. Wybierzecie jej zasięg terytorialny. Zdecydujesz, co chcesz chronić: nazwę firmy, logo, a może jedno i drugie? Chociaż rejestracja znaku towarowego kosztuje, potraktuj tę inwestycję jak wykupienie polisy ubezpieczeniowej. Obecnie jest to najskuteczniejsze narzędzie prawne nie tylko do walki z trollami od znaków towarowych.

Jak unieważnić znak towarowy nieuczciwego konkurenta?

Jeśli złodziej był szybszy i zarejestrował Twoją nazwę na siebie, jedynym rozwiązaniem jest złożenie wniosku o unieważnienie. Możesz podnosić zarzut dokonania zgłoszenia w złej wierze. Będziesz musiał wykazać, że to Ty jako pierwszy zacząłeś używać danego oznaczenia. Konieczne jest także udowodnienie, że podmiot, który wystąpił z wnioskiem rejestrowym był świadom tego, że działa na Twoją szkodę.

Postępowanie o unieważnienie znaku towarowego może trwać nawet 4 lata jeżeli strony będą odwoływać się do wyższych instancji. Do czasu wydania prawomocnego wyroku, właściciel zarejestrowanego znaku może z niego korzystać.

Jak kradzież marki wpływa na obrót gospodarczy?

Nie budzi wątpliwości fakt, że kradzież cudzej marki to proceder, który ma przede wszystkim przynieść profity złodziejowi. Rejestracja znaku towarowego jest tańsza i prostsza niż cała procedura unieważnieniowa. Poza tym do tego czasu nieuczciwy konkurent może szybko i prosto usuwać nasze oferty z zewnętrznych platforma takich jak Allegro, Olx czy Amazon. To szalenie niebezpieczne i może doprowadzić nawet do bankructwa. Trolle od znaków towarowych o tym wiedzą dlatego naciskają na taką firmę aby odkupiła od nich prawa do znaku.

znak towarowy

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ