Mieszkasz w Kadunie, w Nigerii. W jaki sposób – jako dzia³acz „Bridge Builders Association of Nigeria” – korzystasz z do¶wiadczeñ nabytych w rodzinnym kraju do realizacji generalnego zadania, jakim jest dialog?
Do¶wiadczeñ nabywa³em w okresie tworzenia organizacji Bridge Builders Association of Nigeria – zadania realizowanego w zgodnym wspó³dzia³aniu katolickich biskupów, duchownych muzu³mañskich i takich aktywistów jak ja sam. My¶l± przewodni± by³o stwierdzenie: niezale¿nie od naszego pochodzenia i do¶wiadczeñ, potrafimy wspólnie pracowaæ. Problemem nie jest bowiem podzia³ na muzu³manów i chrze¶cijan. Choroby, przestêpstwa, poczucie zagro¿enia nie maj± nic wspólnego z dyskryminacj± – one s± naszymi wspólnymi wrogami. Na przyk³ad g³ód: nie ma znaczenia, czy jeste¶ chrze¶cijaninem czy muzu³maninem. Albo trzêsienie ziemi: ono nie wybiera. Jednocz±c nasze si³y, mo¿emy postawiæ sobie za cel rozwi±zanie tych problemów, ponad podzia³ami politycznymi, ponad eksponowaniem ró¿nic, bazuj±c na tych elementach, które s± wspólne. Je¿eli kto¶ obserwuje walki religijne, powiedzmy w Kadunie, nie zobaczy tam dzieci wysokich urzêdników pañstwowych ani ludzi bogatych. Ci, którzy siê tam wzajemnie zabijaj±, pochodz± z biednych ¶rodowisk. I dlatego za³o¿yli¶my Bridge Builders Association. Chcemy zbli¿yæ do siebie ludzi ró¿nych kultur i ró¿nych religii: rozmawiaæ z nimi, uczyæ ich i w³±czyæ do rozwojowej wspólnoty. Dziêki temu, mo¿na teraz zobaczyæ, jak chrze¶cijanie pomagaj± budowaæ meczet, a muzu³manie budynek ko¶cio³a. Problemem s± pieni±dze na te przedsiêwziêcia, a nie wspólna praca. Chcemy tak¿e pokazaæ, ¿e jakiekolwiek budynki sakralne: zarówno meczety jak i ko¶cio³y, nie mog± byæ faktycznymi celami dzia³añ wojennych. I nie tylko budowle – ¿ycie ka¿dego cz³owieka, zarówno muzu³manina jak i chrze¶cijanina, powinno byæ chronione.
Wszyscy jeste¶my lud¼mi. Zostali¶my stworzeni jako mê¿czy¼ni i kobiety, jako ludzie ró¿nych narodowo¶ci, którzy powinni znaæ siê wzajemnie poznawaæ – mówi muzu³mañska modlitwa o pokój i sprawiedliwo¶æ. Jaki by³by efekt tego poznania?
Mogliby¶my poznawaæ siê wzajemnie, tak jak ja pozna³em Tomasza, którego spotykam pierwszy raz w moim ¿yciu – tak w ogóle, jeste¶ pierwszym Polakiem, którego znam. Jem z Tob± posi³ki, ¶pimy w tym samym hotelu. Dla mnie najwa¿niejsze jest Twoje zachowanie, bo pozwala mi wyrobiæ sobie zdanie, jakimi lud¼mi s± Polacy. Widzê zatem w Polakach dobre cechy. W mojej ocenie, Tomasz jest pokojowo nastawion± osob±, odpowiedzialn± i przyjazn±, kim¶, kto mo¿e ¿yæ w dowolnym miejscu na ¶wiecie. Takie jest moje odczucie. Je¿eli bym nie podró¿owa³, Ty by¶ nie podró¿owa³: nie wiedzia³by¶ nic o mnie, a ja o Tobie. Ale - Bóg jasno to wskazuje – ¿e ludzie ró¿nych narodowo¶ci maj± do spe³nienia ró¿ne misje. I dlatego, musz± siê poznaæ. Ty jeste¶ bia³y, Bóg stworzy³ mnie jako czarnego. Ale niezale¿nie od koloru skóry, nie jest to bariera. Mo¿esz do mnie mówiæ, a ja bêdê Ciê rozumia³, ja bêdê mówi³, a Ty mnie zrozumiesz. Je¿eli zjesz co¶ s³odkiego, ja jedz±c to samo, bêdê tak¿e czu³ s³odycz. Je¿eli co¶ jest kwa¶ne, to dla nas obu. Mamy zatem wiele wspólnych cech, niezale¿nie od tego, ¿e ja jestem Nigeryjczykiem a Ty Polakiem. Potrzebujemy snu, wyj¶cia do toalety. Czasem jeste¶my zadowoleni, a czasem nie. Polacy umieraj± i Nigeryjczycy umieraj±, ka¿dy umiera. Czy s³ysza³e¶ o kimkolwiek, kto nie urodzi³by siê z kobiety? Nie. To jest wspólne, niezale¿nie od koloru skóry i odleg³o¶ci w jakiej ¿yjemy. Zatem nie ma znaczenia kolor skóry, czy jêzyk jakim siê pos³ugujemy. Znaczenie ma tylko misja, jak± wype³niasz. Jakie znaczenie ma fakt, ¿e traktujesz mnie jak cz³owieka? Traktuj zwierzêta jak zwierzêta, robaki jak robaki. Nie traktuj mnie jak zwierzêcia, bo nim nie jestem. Je¿eli ja traktujê Ciebie w najbardziej ludzki sposób, to oznacza to, ¿e gdy jeste¶ g³odny, powinienem Ciê nakarmiæ, je¿eli jeste¶ chory, powinienem Ciê leczyæ. I nie ma tu znaczenia kolor skóry czy religia. Chory cz³owiek potrzebuje leczenia. Moim obowi±zkiem jest Ci pomóc. To jest esencja cz³owieczeñstwa. Traktuj ka¿dego cz³owieka jak cz³owieka.
Spróbujmy w tradycji, historii lub w czasach wspó³czesnych wskazaæ osobê, która mo¿e byæ wspólnym symbolem rozumienia wiary dla wyznawców trzech monoteistycznych religii.
Abraham. Abraham jest ojcem tych trzech religii – ojcem ¯ydów, chrze¶cijan i muzu³manów. On jest dla nas wszystkich. Przyk³adem jego wiary jest jednoczenie tych trzech g³ównych ¶wiatowych religii. Niestety, nikt nie chce czytaæ Biblii, która ukazuje wielko¶æ Abrahama. Poniewa¿ jeste¶my samolubni, jeste¶my ignorantami. Czyta³em Bibliê wiele, wiele razy. Nauczam o Biblii. Wiem o niej o wiele wiêcej ni¿ niektórzy chrze¶cijanie. I dochodzê do wniosku, ¿e gdyby chrze¶cijanie ¿yli zgodnie z nauk± Chrystusa, czyli przestrzegali Dziesiêciu Przykazañ, by³oby wspaniale. Nie by³oby przestêpczo¶ci, wrogo¶ci, wojen. To samo odnosi siê do muzu³manów, przestrzegaj±cych wskazañ Koranu. Zarówno chrze¶cijanie jak i muzu³manie musz± wiedzieæ, ¿e Niebo jest pocz±tkiem ich podró¿y, a nie koñcem. Ale jeste¶my tak podzieleni, ¿e nie rozumiemy wskazañ naszych religii. Mo¿e, gdyby islam narodzi³ siê w Polsce, Ty by³by¶ muzu³maninem. Mo¿e gdyby islam nie przyszed³ do Afryki, ja by³bym chrze¶cijaninem? Wiêkszo¶æ z nas jest muzu³manami z przyczyn historycznych, co czyni nas ignorantami. Wiêkszo¶æ chrze¶cijan jest chrze¶cijanami z przypadku, zatem ignorantami. Je¿eli rzeczywi¶cie zechcemy byæ dobrymi muzu³manami lub chrze¶cijanami, ¶wiat bêdzie lepszym miejscem do ¿ycia dla nas wszystkich. Jeste¶my zatem potrzebni, by zetrzeæ kurz z religijnych manuskryptów i pozwoliæ na penetracjê zawartych w nich warto¶ci w ka¿dego w nas. By uczyniæ je zrozumia³ymi jako esencjê humanitaryzmu i szacunku.
Czy obecnie jest osoba wokó³ której mog± skoncentrowaæ siê takie dzia³ania?
To jest indywidualny problem – problem Tomasza, Mohammeda, Henrietty, Zeihny, Buhariego, Attahira, ka¿dego. Problem nie separowania siê, ale g³oszenia pokoju, dialogu, rozwoju komunikacji i tak dalej. Pomiêdzy religiami, narodami i kulturami. Powinni¶my byæ lud¼mi pokoju i dialogu dla ka¿dego.
Wiele podró¿ujesz po ¶wiecie. To daje okazjê do porównania konfliktów i dialogów w ró¿nych czê¶ciach naszego globu. My¶lisz ¿e, konflikty religijne wynikaj± wy³±cznie z przyczyn religijnych, czy te¿ ma tu wp³yw t³o kulturowe?
Zgadzam siê, ¿e t³o kulturowe mo¿e wp³ywaæ na religiê, specjalnie w tych dwóch aspektach, o których rozmawiamy. T³o kulturowe jest trudne do przecenienia, nawet w przypadku ¶cis³ych nauk religijnych. Zgadzam siê tak¿e, ¿e niektóre zwyczaje wynikaj±ce z kultury mog± antagonizowaæ takie religie, jak islam i chrze¶cijañstwo. Ale tak¿e wierzê, ¿e mogê byæ inspirowany przez obie te religie. Jest wa¿ne by wiedzieæ, w którym miejscu koñczy siê religia, a zaczyna obyczaj.
Na jakich dzia³aniach powinni¶my siê skupiæ w takich krajach jak Polska, by budowaæ zrozumienie pomiêdzy chrze¶cijanami i muzu³manami, jeszcze nim liczba tych ostatnich bêdzie wzrastaæ? Jak unikn±æ konfliktu i budowaæ dialog?
My¶lê ¿e wa¿ne s± trzy elementy. Po pierwsze, nale¿y zrozumieæ, ¿e oprócz chrze¶cijañstwa, s± jeszcze inne religie. Wyznawcy ka¿dej religii chc± bezpieczeñstwa i gwarancji mo¿liwo¶ci jej praktykowania –to szczególnie wa¿ne, gdy dotyczy mniejszo¶ci. Po drugie, korzystnie jest, gdy wiêkszo¶æ rozumie uczucia mniejszo¶ci. Nie rani, nie odrzuca mniejszo¶ci. Zbli¿a siê do mniejszo¶ci, gdy¿ to zbli¿enie pozwala lepiej siê rozumieæ i szanowaæ. Gdy dochodzi do sytuacji odrzucenia, mniejszo¶æ formuje w³asne grupy, w których dzia³ania wiêkszo¶ci interpretowane s± w niew³a¶ciwy sposób. I potrzeba setek lat, by to naprawiæ. Po trzecie, cokolwiek s³yszysz o wyznawcach danej religii – czy s± to muzu³manie czy buddy¶ci - nie s±d¼ tego wyznania po ludziach. Tak jak s± ¼li chrze¶cijanie, tak s± ¼li muzu³manie, jak te¿ wyznawcy innych religii. Bo przecie¿ s± dobrzy wyznawcy ró¿nych religii. Najlepszym sposobem wyrobienia sobie zdania o religii jest odwo³anie siê do ¼róde³. Je¿eli chcesz zrozumieæ muzu³manów, przeczytaj Koran. Islam zabrania picia alkoholu, w jakiejkolwiek formie i ilo¶ci. Fakt, ¿e widzisz muzu³manów pij±cych alkohol nie oznacza, ¿e Koran, czy te¿ inny wzorzec religijny pozwala na to. Po prostu ten cz³owiek zdecydowa³ siê tak post±piæ mimo zakazu. Nie os±dzaj go jako pijaka i wszystkich muzu³manów jako pijaków. On jest po prostu muzu³maninem, który zachowuje siê niew³a¶ciwie, ignoruj±c nakazy Boga. Je¿eli widzisz walcz±cego muzu³manina, nie os±dzaj islamu poprzez to dzia³anie. Po prostu, on jest wojownikiem. Je¿eli powo³uje siê on w tej walce na religiê, to jest w b³êdzie. I kiedy muzu³manin k³amie, sprawd¼ w Koranie, ¿e k³amstwo nie jest cnot±. Znajd¼ muzu³manina, który chce pokoju ze wszystkimi – znalaz³e¶ wyznawcê islamu, który szanuje Koran. I zawsze staraj siê w³±czaæ takiego cz³owieka do Twojej wspólnoty. Aktywno¶æ spo³eczna jest oczekiwana od muzu³manina. W³±czaj go do prac spo³ecznych. Napisz do niego oficjalny list, na przyk³ad: katolicy w Krakowie zapraszaj± muzu³manów do pracy na rzecz ¶rodowiska przy porz±dkowaniu stacji kolejowej w dniu 7 stycznia 2007. „Oczekujemy oko³o stu osób z Waszego ¶rodowiska. Koszt posi³ku dla pracuj±cych przy tym przedsiêwziêciu ludzi wyniesie oko³o 10.000 PLN. Oczekujemy partycypacji w kosztach”. Oni to zrobi±. Wspomog± bud¿et. Wszystkie mniejszo¶ci powinny uczestniczyæ w dzia³aniach spo³ecznych. Muzu³manie maj± w tym wzglêdzie szczególne obowi±zki. Nawet je¿eli jest tylko jeden muzu³manin w Krakowie, nie powinien zamkn±æ siê w swoim mieszkaniu i nie rozmawiaæ z nikim. On powinien i¶æ do Tomasza, Anity, Andrzeja i integrowaæ siê z nimi, ci±gle praktykuj±c swoj± religiê.
Czy potrafisz wskazaæ przyk³ady takich dzia³añ integracyjnych w Europie?
Mam doskona³y przyk³ad z dnia dzisiejszego. Kiedy szli¶my razem do meczetu, przechodzili¶my obok ko¶cio³a Metodystów. Nasz przewodnik, ku mojemu zaskoczeniu powiedzia³, ¿e do tego ko¶cio³a chodz± muzu³mañskie dzieci na wieczorne nauki religii. Odbywa siê to na zasadzie wynajêcia pomieszczeñ. We wnêtrzu ko¶cio³a, muzu³mañskie dzieci maj± piêæ dni w tygodniu zajêcia religijne! Jest to buduj±ce, ¿e nie ma barier pomiêdzy nami, ¿e nie unikamy siebie wzajemnie, ¿e mo¿emy spotkaæ siê w naszym, albo w waszym miejscu. Jest to regu³a odnosz±ca siê do ka¿dej mniejszo¶ci: je¿eli ¼le traktujesz mniejszo¶æ gdy jest ona ma³a, gdy tylko jej liczebno¶æ wzro¶nie, stanie siê dla Ciebie wrogiem. I nigdy ju¿ nie bêdziecie przyjació³mi. Ale je¿eli bêdziesz ich rozumia³, nawet gdy s± ma³ymi dzieæmi, zapamiêtaj± to na zawsze. Zawsze pomagaj w zbli¿eniu do mniejszo¶ci. W Polsce, jeste¶ Tomaszu w wiêkszo¶ci. Ale mo¿e Ci siê zdarzyæ, ¿e bêdziesz w mniejszo¶ci. Przyje¿d¿aj±c do Nigerii, bêdziesz w mniejszo¶ci. Je¿eli kto¶ Ciê ¼le potraktuje, na pewno nie bêdzie to mi³e. Je¿eli – jako mniejszo¶æ jeste¶ dobrze traktowany, czujesz siê bezpiecznie. Bêd±c go¶ciem dobrego muzu³manina mo¿esz byæ pewny swojego bezpieczeñstwa, gdy¿ odda³by on w³asne ¿ycie by Ciê chroniæ.
Co mo¿esz powiedzieæ o dialogu muzu³mañsko–chrze¶cijañskim i muzu³mañsko–¿ydowskim? Czy z Twojego punktu widzenia s± tu ró¿nice?
Dialog odbywa siê zawsze na tych samych zasadach. Dialog znaczy: powiedz mi o swoich odczuciach. Dialog nie ma nic wspólnego z litowaniem siê. Dialog nie jest prób± przekonywania. Dialog nie jest prób± wci±gniêcia kogo¶ do swojego ¶rodowiska. Dialog jest prób± zrozumienia. Tomasz jest cz³owiekiem i Anita jest cz³owiekiem. Co oni zrobi±, je¿eli nie lubi± mnie? Wtedy wystarczy, ¿e zobacz± siê ze mn± tylko niezbêdny raz dziennie. Je¿eli Tomasz chce bym s³ucha³ jego g³osu, po prostu mówi. Je¿eli nie chce bym nazywa³ go “Tom-asz”, spytam go, jak mam wymawiaæ jego imiê? Gdy mi powiesz, spróbujê siê nauczyæ. Gdy¿ s± ma³e, bardzo ma³e rzeczy, które mog± bardzo, bardzo kogo¶ uraziæ. Czasem nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, ¿e niektóre s³owa lub czyny kogo¶ rani±. Zatem dialog jest sposobem na wzajemne zrozumienie, dowiedzenie siê co lubisz, a czego nie. Wyobra¼my sobie sytuacjê, gdy chcesz ¿ebym poszed³ z Tob± do parku. Dzwonisz do mnie i mówisz: tu Tomasz. Czy mo¿emy pój¶æ razem jutro do parku? Odpowiem: dlaczego nie?! Ale je¿eli wiesz, ¿e nie lubiê chodziæ do parku z powodu du¿ej liczby ludzi i zadzwonisz do mnie proponuj±c spacer w niedzielê, prawdopodobnie odmówiê, mówi±c, ¿e jestem zajêty. A to dlatego, ¿e nie zrobi³e¶ nawet najmniejszego wysi³ku, aby dowiedzieæ siê co lubiê, a co nie. Gdyby¶ tak zrobi³, ca³a rzecz by³aby prostsza dla nas obu, a na ¶wiecie ¿y³oby siê du¿o lepiej. Wyje¿d¿aj±c tym razem z Nigerii, zostawi³em swoje nowe, drogie auto pod opiek± mojego przyjaciela – katolickiego biskupa. Mam rodzinê i wielu przyjació³, ale jemu wierzê. I wcale nie zale¿y mi na tym, czy bêdzie z auta korzysta³ czy te¿ nie. Bo to nie chodzi o auto, tylko o zaufanie. Mogê byæ pewny, ¿e w przypadku niebezpieczeñstwa, mogê schroniæ siê u niego wraz z ca³± rodzin±. Bo mu ufam. A to dzia³a w obydwie strony: w moim domu, zawsze bêdê go chroni³.
•••Arcybiskup diecezji Kaduna Ko¶cio³a Anglikañskiego: „Mamy w Nigerii stowarzyszenie Bridge Buildrs Association i naszym zadaniem jest budowaæ pomosty miêdzy religijnymi i kulturowymi spo³eczno¶ciami w ró¿nych czê¶ciach kraju i promowaæ pokojowe, wspólne ¿ycie chrze¶cijan i muzu³manów”. Nigeria: 128,8 mln mieszkañców; powierzchnia 923,8 tys. km2 ; dochód narodowy 1000 USD na 1 mieszkañca; religia: muzu³manie (50%), protestanci (26,3%), katolicy (12,1%), chrze¶cijanie afrykañscy (10,6%), animi¶ci (5,6%). ¦rednia d³ugo¶æ ¿ycia: mê¿czy¼ni 46 lat, kobiety 47 lat. Dane za 2005 rok. Nigeria - w XIX w. kolonia brytyjska. W 1960 r. uzyska³a niepodleg³o¶æ staj±c siê cz³onkiem brytyjskiej Wspólnoty Narodów. W 1963 roku wprowadzono prawo federacyjne: ka¿dy region móg³ mieæ w³asn± konstytucjê. W 1958 r. odkryto z³o¿a ropy naftowej – dzi¶ g³. towaru eksportowego. Administracja rozkrada³a zyski z jej wydowbywania. Po szeregu zamachów stanu w latach 1967-1970 toczy³a siê wojna domowa (konflikt biafrañski), w której ¶mieræ ponios³o ponad 1 milion ludzi. W³adzê do 1979 r. sprawuje wojsko. W 1983 r. w³adza cywilna usuniêta przez kolejne, zmieniaj±ce siê w nastêpnych latach, przewroty wojskowe. Do 1999 r. – szereg walk miêdzy frakcjami wojskowymi. Od 1999 r. sytuacja administracyjna stabilna. Wci±¿ ¿ywe s± konflikty religijne. Podstawowy spór ogniskuje siê wokó³ prób wprowadzania w pó³nocnych stanach - zdominowanych przez muzu³manów szariatu, czemu sprzeciwia siê chrze¶cijañska mniejszo¶æ. W 2001 r. dosz³o do zamieszek na tle religijnym, w wyniku których zginê³o co najmniej 500 osób (zani¿aj±ce dane rz±du Nigerii) oraz zniszczono kilka ¶wi±tyñ obu wyznañ. W 2003 r. odby³a siê reelekcja O. Obasanjo sprawuj±cego w³adzê od 4 lat. Opozycja zakwestionowa³a wa¿no¶æ wyborów, zachodni obserwatorzy stwierdzili powa¿ne nieprawid³owo¶ci w sposobie ich przeprowadzenia. W 2004 r. ze wzg. na starcia religijne, w kraju wprowadzono stan wyj±tkowy.















